piątek, 15 lutego 2013

Przesadzamnie Anthurium

W życiu każdej rośliny przychodzi taki czas, że doniczka staje się za mała, korzonki zaczynają uciekać przez otworki z dna doniczki lub wypychają roślinę do góry, zamiast pięknych, rozłożystych liści wyrastają małe listeczki, a po czerwonych  mięsistych kiatach nie ma śladu. Najlepiej kiedy jest to przełom lutego i marca, bo łatwiej jest roślinę przesadzić ze względu na to, że wszystko co zielone zaczyna się budzić do życia i lepiej się aklimatyzuje w nowych warunkach. W życiu mojego Anthurium taki czas nastał już dawno, ale nie chciałam go ruszać dopóki całkiem nie przekwitnie


Proces przesadzania:
  • Należy zacząć od wyboru odpowiedniej doniczki. Internet radzi, aby była tylko rozmiar większa od poprzedniej, bo gdy damy za dużo miejsca korzeniom, to roślina mniej wysiłku wsadzi w produkcję kwiatów.
  • Następnym krokiem jest odpowiednie nawodnienie rośliny.
  •  Na dno doniczki wsypujemy 1-2 cm drenażu np. karmazyt, perlit, piasek itp. Jest to niezbędne do tego, aby korzenie nie gniły zalegając w wodzie i jak napisałam poprzednio, żeby nie próbowały się wydostać poprzez otwory na dnie doniczki. Ja używam karmazytu.

  •  Po wyciągnięciu roślinki ze starej doniczki trzeba dokładnie obejrzeć jej system korzeniowy w poszukiwaniu zgnitych czy uszkodzonych korzonków. Jeżeli takie znajdziemy to trzeba je delikatnie usunąć, aby nie zaszkodziły całej roślinie.

  •  Na warstwę drenażu wsypujemy warstwę nowej ziemi, po czym wsadzamy naszą roślinkę do nowej doniczki i osypujemy ją po bokach lekko ugniatając. Trzeba pamiętać, że ziemia nie może być za zimna, bo możemy narazić Anthurium na szok termiczny. A jak wiadomo zaziębienie nie jest korzystne dla naszego okazu. Jako glebę możemy użyć zwykłej ziemi, dostępnej w sklepach lub też mieszanki przeznaczonej specjalnie dla storczyków, świetnie również roślina się spisuje w uprawie hydroponicznej.
  •  Na koniec znów podlewamy, i ustawiamy roślinę na dwa dni w ciemne miejsce, gdzie będzie mogła się w spokoju aklimatyzować do nowych warunków. Przez najbliższy miesiąc nie powinniśmy zasilać podłoża, żadnymi nawozami, gdyż w nowej glebie jest wystarczająco składników odżywczych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz